wtorek, 28 kwietnia 2015

Ta historia i ta biologia, czyli kompletna załamka

Myślałam że to będzie optymistyczny post, ale nic z tego. Słucham niby radosnej muzyki, ale jestem dobita historią i biologią, jak to na tytule widać. Mam takie szczęście, że biologia na poniedziałek, a w czwartek nie idę do szkoły.

Ale teraz męczę się nad historią. Co z tego, że wczoraj wkuwałam i umiem, ale i tak muszę ślęczeć nad podręcznikiem, bo jak pani zapyta, to mnie przytyka.
*
*
Tata właśnie się dowiedział o moich pięknych ocenkach. Więc i wam mogę powiedzieć: 1 z historii [bo jak powiedziałam: pani zapyta, to zatyka] oraz 2 z biolcy [ale to tylko wina tego, że nie byłam na 3,5 lekcjach, 2 biologie były właśnie w dniu gdy miałam pewną wycieczkę, a pół straciłam, bo miałam konkurs].
Prawda, że cudownie?

Ale dla pewności tatusia mówię: jutro historia, a w poniedziałek biologia.
Jestem tak nerwowa, że piję teraz colę na uspokojenie [prhh...]
*
*
A jeszcze na dodatek mam zrobić pracę na konkurs [do którego niestety zgłosiłam się dobrowolnie], nauczyć się na kartkówkę i...
OŁ SHAJS!!
W poniedziałek mam sprawdzian z biolcy. Teraz totalna załamka...

I to nie wszystko.
11-15 maja -zielona szkoła, niby fajnie itp, ale mamy już pewne plany, m.in. nauka kroków, taniec, śpiewanie.
Dalej.
23 maja - Piknik rodzinny. Mamy chodzić w strojach krakowskich w takie gorąco, tańczyć krakowiaka, tańczyć zumbę, jakiś układ do Shake it off, śpiewać w chórze [nie mówię to o sobie, tylko o reszcie dziewczyn] i śpiewać ptaszka z łobzowa [bo Umbridge sobie tak wymyśliła]
Dwie dziewczyny, musiały z czego zrezygnować, bo by nie wyrobiły.
*
*
Dobra tyle tych dołujących informacji.
Jeśli mi się uda, napiszę optymistyczny post.

Bye Bye

2 komentarze:

  1. na pewno nie będzie tak źle! :) powodzenia na wszystkich testach, kartkówkach, lekcjach, piknikach... c:
    "Na pocieszenie" (a może i na gorsze zdołowanie? ;-;) - u mnie nowy rozdział na fieryknife.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.