poniedziałek, 25 lutego 2013

Witajcie ponownie

Nie wiem co napisać.
Nudno tu u mnie trochę.
Nie wiem o czym napisać posta tego i następnego. 
Niestety widzę że nikt
mi nie zostawia mi komentarzy,
Czuję się urażona i jednocześnie samotna.
Dzięki bardzo.
Ale chyba na razie przestanę pisać ponieważ
ponieważ...
nie widzę żeby to ktoś czytał.
Po może 2-3 miesiącach wrócę, chyba że nie wytrzymam i coś napiszę.
Ale regularnie będę pisać po 2-3 miesiącach.
Do widzenia. 
Na razie. 
Siemka. 
Żegnajcie na jakiś czas. 
P.S. Tego mi było trzeba czuję się do połowy wolna. <3
Buziaki :*

piątek, 15 lutego 2013

Christina Rozdział 5

-To jest moje!-krzyknęła Dana- Oddawaj natychmiast, bo powiem Christinie lub pani.
-Jak powiesz, to uznam że jesteś skarżypytą.-powiedziała jej siostra bliźniaczka-Chyba tego nie chcesz, nie?
-Co mnie to obchodzi.
-To cię to obchodzi.
Weszłam z hukiem do pokoju i zobaczyłam bliźniaczki siedzące, naprzeciwko siebie, na podłodze.
-Co-się-tu-dzie-je?!?!-krzyknęłam. Każdą sylabę rozdzielałam. Kątem oka zauważyłam że Bloom, jak oparzona poderwała się z łóżka, słysząc mój krzyk.
-N-nic... Christina-wyjąkały dziewczyny.
-Rozmawiałyśmy sobie o ocenach w szkole.-powiedziała Dona.
-Tak, na pewno.-powiedziałam ironicznie.
Podeszłam do mojego biurka i z szuflady wyciągnęłam tabletki uspokajające. Zażyłam jedną i popiłam wodą. Bliźniaczki popatrzyły się po sobie porozumiewawczo i po chwili podeszły do Chris.
-Chris, przepraszamy cię.-powiedziała tak cicho Dana, że musiałam się trochę pochylić - Nie chciałyśmy Cię wściec. My tylko się pokłóciłyśmy, ale gdy tylko wparowałaś do pokoju, pogodziłyśmy się.
-Dobra. Nic się nie dzieje. Bloom -zwróciłam się do dziewczyny, która ciągle stała obok łóżka po tym jak ją niespodziewanie obudzono- mogłabyś się wreszcie ruszyć. Bo nie pójdziemy do Lilii (Centrum Handlowe). Na to ostatnie słowo Bloom, tak jakby obudziła się z transu i zaczęła szybko się przebierać. Po pół godzinie było śniadanie. Po śniadaniu razem z Bloom poszłam do centrum. Bloom kupiła sobie kilka fajnych koszulek i spodnie narciarskie, bo jej stare były dziurawe i według niej nie modne :P. Ja kupiłam kilka koszulek oddychających i nowy sportowe buty. W sklepie siedziałyśmy ok. 3h. Kiedy już doszłyśmy na miejsce, był obiad. Podczas jedzenia Lukas, poprosił mnie żebym po zajęciach posiedziała z nim. Zgodziłam się. Na zajęciach powtarzaliśmy harmonogram dnia na obozie w Wiśle. Na obóz jadą tylko Ci którzy chcą, ja chcę.

środa, 13 lutego 2013

Przepraszam!

Sorry, sorry!!
Wybaczcie że zaniedbywałam bloga.
Nie miałam czasu napisać posta,
ale albo dziś albo jutro dodam kolejny rozdział opowiastki.
<3 <3 <3
Niestety, muszę ze smutkiem wam powiedzieć że zdecydowałam
że nie dodam żadnego posta z bohaterami.
Przepraszam
ale nie mam czasu szukać jakiś tam zdjęć.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Trzynastka! :P

Dzisiaj są moje urodziny, dzisiaj są moje urodziny!!
W sobotę odbyły się jak mówiłam mini-urodzinki. 
Były na nich dwie moje koleżanki Agnieszka i Karolina. Wiki i Dora nie mogły przyjść i wiem że żałują że nie mogły przyjść. 
Byliśmy w kinie na Ralph Demolka, był to superaśny film. 
Potem poszłyśmy do Mcdonalda i zjadłyśmy tyle że więcej nie mogłyśmy. 
Ale niestety z filmu został na popcorn, myślałam że mój brat zje, 
ale wtedy zapomniałam że on jest na diecie. Przyjechał po nas Szczepan, mój bracioszek. 
W domu grałyśmy na ...(nie wiem jak się to pisze)...ixboxie. 
Wielkim finałem tej imprezki był niespodziewany torcik. Był pyszny, jeszcze go trochę zostało. 
Właśnie... tak właśnie myślałam że o czymś zapomniałam. 
Nie napisałam co dostałam od dziewczyn na prezenty. 
Od Agi dostałam słodycze i dwie branzoletki z konikiem na biegunach i wiśniami albo czereśniami sama nie wiem. 
Od Karoly dostałam książkę "Życie Pi". Jeszcze jej nie zaczęłam czytać.
Dzisiaj są moje prawdziwe urodziny!!!
Od rodziców dostałam plecak z Jacka Wolfskina. 
Pod choinkę dostałam torbę tej samej firmy.
A prezentem specjalnym od mojego kochanego brata była książka.
Aaaaaaaa...
Dostałam moją wymarzoną książkę, "Władcy Pierścieni", trzy części w jednej książce.
To chyba tyle.
Jeżeli jutro zdołam to dodam zdjęcia.
<3 Narazie!!!!! <3

piątek, 1 lutego 2013

Christina Rozdział 4

Weszliśmy do pokoju. Był on umalowany na dwa kolory niebieski i żółty, miał dwa łóżka pod przeciwległymi ścianami. Meblami stanowiła jedna duża szafa, którą dzielą się chłopcy, dwa biurka przyłożone do siebie jedną stroną i mały stolik do grania. Pan Henry położył Lukasa na łóżku pod oknem. podeszłam do łóżka i ściągnęłam buty i bluzę chłopcu. Na drugim łóżku spał, jak zauważyłam, Simon. Zdziwiłam się.
-Proszę pana, dlaczego tu śpi Simon? Myślałam że śpi w pokoju 2.-zapytałam się pana Henry'ego.
-Pytałem chłopców czy nie chcieliby spać z Lukasem. Simon się zgłosił no to śpi.
-Od kiedy tutaj śpi?
-Od około czterech dni, chyba -ziewnął Henry -Idziemy spać. Natychmiast. Sprintem do pokoju, ale już.
Popędziłam do pokoju. W ciemnościach znalazłam piżamę i się szybko przebrałam. Wleciałam jak rakieta do łóżka i natychmiast zasnęłam.
Następny dzień.
Wstałam i zerknęłam na zegarek. Po raz kolejny, mimo że idzie późno spać, wstała przed czasem, a dokładnie mówiąc 6:15. Obiecała sobie że będzie wstawać o 6:30, ale nie los chce żeby wstawała wcześniej. Bliźniaczki śpią do 9, a Bloom, śpioch jeden, czasem nawet do 12. Dzisiaj jest sobota, od poniedziałku zaczną się prawdziwe ferie zimowe. Wstałam z łóżka, zrobiłam kilka ćwiczeń rozgrzewających. Podeszłam do szafy, którą dzielę razem z Bloom, otworzyłam drzwi i wyleciały z niej nie poskładane i pomięte ubrania Bloom. Ech, każdy dzień zaczyna się od składania ubrań. Ale co tam, już się przyzwyczaiłam, tylko na święta, wakacje i inne takie rzeczy jak wyjazdy czy coś w tym stylu to wszystkie ubrania dziewczyny są wyprasowane i równiutko ułożone. Dziwna przemiana. Kiedy już poskładałam, wzięłam spodnie zimowe i resztę. Poszłam do łazienki, którą dzielimy się z dziewczynami z pokoju 11 i 12. Już z oddali usłyszałam kłótnię dziewczyn. Jak zwykle kłóciły się o to która ma pierwsza pójść i której to grzebień czy tam jakieś badziewia.Kiedy do nich podeszłam, jak automat przestały się kłócić i podeszły pod ściany by mnie przepuścić. Popatrzyłam na nie spode łba i ruszyłam do łazienki. Zrobiłam szybki prysznic, uczesałam włosy i ubrałam to co ze sobą przyniosłam. wyszłam i dziewczyny popatrzyły na mnie pytającym wzrokiem. Nawet na nie popatrzyłam.
-Sisi idzie pierwsza, potem idzie Tina i na końcu będzie Roberta.-powiedziałam i ruszyłam w stronę pokoju. Wchodząc usłyszałam rozmowę bliźniaczek.

Hello!

W poniedziałek, 4 lutego, mam urodziny.
Jutro, czyli w sobotę, organizuję mini urodzinki.
Pierwszy raz wyjdę z moimi przyjaciółkami (ze szkoły).
Wciągu tych sześciu lat razem nie było możliwości albo w ogóle się nie dało bo tamta nie może a to tamta ma coś do zrobienia lub ta musi iść do domu żeby to uzgodnić :( ale dobra nie ważne.
Idę do kina.
Zaprosiłam cztery przyjaciółki z których dopiero jedna się odezwała i się zgodziła.
To jest moja najbliższa przyjaciółka, Agnieszka.
Dla mnie!!!
13 urodziny nie wierze że tak szybko minęło 13 lat.