wtorek, 19 lipca 2016

Przerwa wakacyjna

Przepraszam, że dopiero dziś to piszę/mówię, ale wcześniej nie miałam czasu.
Teraz mam choć trochę czasu dla siebie, więc nadrabiam wasze blogi i niestety uzależniłam się od nowego serialu. Grey's Anatomy.

W czwartek wyjeżdżam, idę na Festiwal Kolorów w Rzeszowie, potem jadę do Warszawy z kuzynkami, wracam na posiadłości (tj. Ranczo) i jadę z rodzicami nad morze. Będzie fajnie ja to czuję.

Informuję, że robię sobie przerwę, taką do chyba 14 sierpnia. Oczywiście może się pojawić jakiś post pod natchnieniem kuzynek i Warszawy, ale to w przyszłym tygodniu. Jak chcę wrócić, to porządnie i ładnie.

Nawet tu nie ma obrazków, więc sami widzicie. Jak wrócę do blogowania, na pewno wam przedstawię raport z wakacji.

Przez ten czas, korzystajcie ze swoich wakacji, nie róbcie nic nie robienia, bo potem będzie żałowanie. Chciałabym, żebyście mogli też się wypowiedzieć w komentarzach pod tym postem. Może być opis dnia, zachcianki, pytania, cokolwiek. Komentarze będę czytać (jeżeli jakieś będą) i zapisywać wasze spostrzeżenia, pomysły i pytania :D

Więc do dzieła! Jeszcze 0,75 Wakacji przed nami, czyli 1.5 miesiąca. A to dużo :D

Do zobaczenia w komentarzach...

PS. Może będę odpowiadać :*

środa, 6 lipca 2016

KĄCik MŁODEgo KiNOmana | Part 4 | Pokój

Witajcie!

Bardzo was przepraszam, że nie było publikacji tradycyjnie w piątek ale obowiązki wzięły górę i czasu brakło. Dziś staram się nadrobić ten czas pisząc recenzję filmu zupełnie innego od poprzednich, może mniej znanego, ale za to z aktorką zdobywczynią Oscara w tym roku, a sam film był nominowany jeszcze w trzech innych kategoriach w tym dla najlepszego filmu!
Tradycyjnie na początek podstawowe dane na temat filmu:)


Tytuł: Pokój
Tytuł oryginalny: Room
Rok produkcji: 2015
Kraj produkcji: USA, Kanada
Premiera w Polsce: 26.02.2016
Gatunek: dramat
Reżyseria: Lenny Abrahamson
Scenariusz: Emma Donoghue 

Opis dystrybutora:

Pięcioletni Jack od urodzenia mieszka z mamą w niewielkim pomieszczeniu, które nazywają pokojem. Chłopiec nie zdaje sobie sprawy, że istnieje świat na zewnątrz.


Taki ten świat mały

Tak jak tytuł wskazuje duża część filmu odbywa się w zamkniętym pomieszczeniu, nie wielkim na którym znajduje się sypialnia, łazienka, kuchnia a nawet jest miejsce na szafę. To wszystko dla mieszkające tam chłopca Jacka wydaje się być czymś ogromnym, widać to po jego zachowaniu. Nie jest w stanie wyobrazić sobie niczego co nie występuje po za pokojem. No bo skąd ma wiedzieć o tym? Telewizor pokazuje jakieś zmyślone rzeczy, mama opowiada głupoty o różnych ludziach, rzeczach miejscach - przecież on zna tylko pokój, w którym mieszka nic więcej. To właśnie znakomity scenariusz do filmu a także świetnie zagrane rolę matki i syna sprawiają, że ten film jest jednocześnie unikalny i genialny. Mi bardzo w pamięci utkwiła scena z liściem, który pojawia się na niewielkim oknie w dachu, która myślę doskonale oddaje to co myśli chłopiec. Matka pokazuje mu liść, natomiast on nie wierzy że to liść gdyż jest koloru żółtego a jak widział w TV liście są zielone, więc nie jest w stanie pojąć, jak może jedna rzecz wyglądać dwojako? To totalne oderwanie od rzeczywistości, nie obecność w świecie stają się dla matki wielkim wyzwaniem, gdyż ona musi przekonać syna, że pokój to nie wszystko!

Brie Larson - matka na medal

Brie swoją znakomitą, trudno, wyczerpującą, wyrazistą, ale z drugiej strony mało efektywną rolą, w pełni zasłużyła na wyróżnienie Akademii. Jej rola porwanej w młodym wieku dziewczyny, przed długie lata zamkniętej w pomieszczeniu, do tego wykorzystywanej i jakby tego mało z synkiem u boku, świetnie eksponuje jej wielkie umiejętności aktorskie. Każdy, nawet przeciętny aktor, zagra zawadiakę, policjanta czy lekarza, ale by zagrać uwięzioną kobietę, w taki sposób, by widz odczuwał, że to na prawdę się zdarzyło, udać może się tylko najlepszym! I bez problemu tą rolą Larson potwierdziła swoją przynależność do elity. Nie można też zapominać o znakomitym Jacobie Tremblay'u w roli Jacka, którego rola również nie była prosta, chociażby dlatego, że gra tu trochę dziewczynkę. 

Emocje, emocje, emocje

Oj tak to jest ten najważniejszy aspekt filmu, dzięki któremu ten film ujmuje każdego. Gra ma emocjach widza, początkowo neutralnych, z czasem przygnębiających, by znowu zmienić ton w stronę szczęścia, które oczywiście nie trwa długo. Ostatecznie film jest zakończony potrzebnym happy endem natomiast widz ma ciągle wrażenie że coś zupełnie nie przewidywalnego może się stać. Oglądając film jesteśmy w stanie w 100% sytuacje matki a także syna, dzięki rozbudowanemu przedstawieniu postaci, w sposób przemyślany i satysfakcjonujący. Widząc zachowanie Jacka także uważamy, że pokój jest ogromny, a po za nim nie ma nic, tylko telewizja, a z drugiej strony Ma (takie ma imię), która desperacko chce uratować syna, rzucając go na głęboką wodę! Fabuła filmu jest może w miarę prosta, natomiast wydarzenia, dialogi wszystko dopasowane do perfekcji i świetnie współgra z odbiorem filmu.