sobota, 18 kwietnia 2015

Cynamonki, Wolontariat i rodzina

Ostatnio pojawiły się 2 posty. Na tym blogu
[A ja teraz jestem zua, bo nie mogę nigdzie oglądnąć Gladiatora lub Piękny Umysł]

Ale odnosząc się do tytułu to:

  • CYNAMONKI -Najlepsza [jest wiele takich] słodkość, dla każdego. Ciasto drożdżowe, które rośnie tam gdzie jest ciepło, to czyli u mnie w domu w łazience na koszu na ubrania pod kaloryferem [gdybyśmy mieli kota, to pewnie by się tam grzał]. A teraz te ciasto pachnie mi tutaj i kusi do zjedzenia, ale jak, skoro one są jeszcze w piekarniku. Musicie spróbować. Zdjęcie NIEprywatne, ale moje wyglądają tak samo. PRZEPIS <niedokładnie jak nasz, ale podobny>

  • WOLONTARIAT -Cracovia Maraton już jutro. A ja już o 6:40 na Rynku Głównym. Tak samo jak w zeszłym roku, będę na depozycie pracować. Wraz z SLALOMEM. Moje koleżanki ze szkoły tez idą <ze szkołą> i będą rozdawać picie zawodnikom.
  • RODZINA -Goszczę u siebie kuzynkę i jej chłopaka. Mar jest w wieku mojego brata, a boyfriend starszy. Kuzynka prowadzi bloga, a o to link do niego http://slaveofdreams.blogspot.com/ .
Mam nadzieję, żeście dzisiaj wytrwali.
Dobranoc.

2 komentarze:

  1. A smaczne ty cynamonki były???

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem, znowu jestem! :D najpierw - wielkie dzięki za "zaproszenie" do book tag, mam nadzieję, że uda mi się odpowiedzieć :3 mm, cynamonki prezentują się świetnie :)
    PS.: Czytałaś u mnie nowy rozdział? (pytam, bo się nie "odzywałaś" pod nim :)) jeśli nie, to zapraszam :3
    arrowtales.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.