niedziela, 29 czerwca 2014

Aliquam vestri ventus movies et libros (łac.) [tylko libros]

Postaram się spełnić kolejną prośbę, tylko zastanawiam się jak zabrać się do niego [posta].
Na pierwszy ogień pójdą książki:
Wprawdzie przeczytam wszystko co tylko mnie zaciekawi. Pojawią się te, które przeczytałam i pamiętam na tyle żeby zaoferować na nudę.
  • Klątwa tygrysa -Collen Houck [książka 4/5 gwiazdek; wciąga, każdy znajdzie coś dla siebie; spotkałam się z negatywnymi opiniami, komentarzami, ale uważam, że gdy ominąć te poszczególne "błędy" (ale przecież nic nie jest idealne) byłaby to książka z grupy HIT]
  • Opowieści o pilocie Pirxie -Stanisław Lem [książka świeżo przeczytana; nie jestem w stanie ocenić; wciąga; chociaż jest dużo nie znanych terminów, wystarczy je ominąć, jest się w stanie przeczytać; było wiele momentów, które pokochałam]
  • Eragon -Christopher Paolini [dawno przeczytana; hit stuleci; cała seria za mną i na półce; przygoda do przeżycia; magiczny świat do poznania; darmowa nauka magii; po przeczytaniu tej, chce się kolejne]
  • Ghostgirl. Zakochana zjawa -Tonja Hurley [bardzo dawno przeczytana, ale jak dobrze pamiętam dobra książka; przypisane dla dziewczynek, które chcą być widoczne, ale to jest dla każdego, co boi się że nie zazna miłości]
  • Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy -Rick Riordan [seria, która wciąga; przeczytałam prawie całą, tylko ostatniej książki jeszcze nie; dla tych co lubią mitologię i tych co nie lubią (ja jestem tego przykładem); naprawdę wciąga]
***
Pojawiły się tylko książki na razie, przepraszam.

piątek, 20 czerwca 2014

Piercings and Tattoos

W zakładce "Wasze pomysły"
Animek (wiem kto to) poprosił mnie o tego posta.
Gotowi?
***
Takie delikatne tatuaże są bardzo ładne
Może najpierw kilka słów od cioci Wiki?:
Tatuaż forma modyfikacji ciała polegająca na wprowadzeniu tuszu do skóry właściwej, aby zmienić pigment skóry.

Moje zdanie jest oczywiście takie, jakie akceptują moi rodzice, czyli, że tatuaże nie są dobrym pomysłem (mówię oczywiście o tych stałych). No bo jak ci się znudzi ten obrazek czy tam co mamy i co teraz? Jest oczywiście jakieś tam laserowe usuwanie ale i tak mimo co zostaną blizny. U nas cała rodzina robi sobie tatuaże zmywalne i świetnie się przy tym bawimy.
Moja ciocia (żona mojego ojca chrzestnego) ma taki prawdziwy tatuaż, na prawej łopatce ma motyla lub róże (nie pamiętam dokładnie) i mama mojej przyjaciółki z Oświęcimia ma nad sercem dwa małe serduszka. 
Tak jak mówią: Co za dużo, to niezdrowo.
Kojarzycie Kacpra? Mojego kuzyna? On bardzo chce mieć tatuaże, a że kocha Justina Biebera, chce mieć takie same jak on, tylko czeka aż rodzice mu wydadzą pozwolenie. Bo jak wiecie: "W Polsce tatuaż mogą sobie zrobić osoby, które ukończyły 18 rok życia - nie ma jednak ustawy, czy rozporządzenia, które dokładnie regulowałoby kwestię robienia tatuażu przez osoby niepełnoletnie. Przed ukończeniem 18 roku życia tatuaż można zrobić jedynie po wyrażeniu zgody przez opiekunów prawnych."
***
Teraz z czas na kolczyki.
Ciociu Wiki?

Piercing (z ang., wym. pirsing; inaczej kolczykowanie, przekłuwanie) – forma ozdabiania ciała. Polega na wykonywaniu przekłuć w specyficznych miejscach ciała (np. nos, język, miejsca intymne) i wprowadzaniu w takie miejsca kolczyków wykonanych z tytanu, bioplastu, teflonu (PTFE) i stali chirurgicznej . Kolczyk po wygojeniu można zamienić na jakikolwiek inny, bardziej pasujący. Ze względu na radykalny charakter takiego ozdabiania ciała, piercing jest zaliczany do jednej z praktyk tzw. modyfikacji ciała.
Jestem stuprocentową przeciwniczką tego sposobu tzw. modyfikacji ciała. Nie mam zdania na ten temat. Nie ma sensu dodawać zdjęć, możecie se cokolwiek w pisać, a wujek Google na pewno znajdzie to co szukacie.
***

PS. Mam nadzieję animku że nie zawiodłam

środa, 11 czerwca 2014

Takie na plus i minus...

Czuję się winna, przeciążyłam wam chyba cierpliwość, nie jestem tego pewna. Wiele rzeczy się wydarzyło, a ja nawet nie pisnęłam słówka o tym. Nie to że nie mam czasu, wręcz przeciwnie, mam go za wiele. Inni na moim miejscu powiedzieli że nie ma w ogóle czasu, ale ja jestem przyzwyczajona do tego co było i do tego, że zawsze wszystko robiłam w pośpiechu, wiedząc że mam coś do roboty. Teraz nawet z przyzwyczajenia piszę szybko i niespokojnie, mam powód, muszę iść spać i bla bla.
***
Znowu punkty (jak ostatnio, tyle że czerwcowe xd):
  • 1.06. Międzynarodowy Dzień Dziecka -w sumie nic ciekawego, wiem że coś robiłam ale właśnie nie mogę se przypomnieć.
  • 4.06. (Karola, Franciszka) -w tym dniu mieliśmy tylko w-f i pojechaliśmy do Bonarki, do kina. Oglądaliśmy film pt. "Czarownica", inna wersja śpiącej królewny. Mogę to wszystkim zaproponować, przynajmniej zobaczyć zwiastun, albo recenzję i opinie przeczytać xd
  • 6.06. (Międzynarodowy Dzień bez samochodu, Pauliny, Laury) -pani K. (moja wychowawczyni) dyktowała nam (mojej klasie) wszystkie oceny proponowane, wtedy wychodziła mi średnia 4.78/9
  • 9.06. (Pelagii, Felicjana) -po szkole poszłam po soczewki!!! Było badanie, nauka zakładania szkieł i teraz normalnie chodzę bez okularów. Mam jeszcze bez cylindrów, ale i tak dobrze widzę, o niebo lepiej i wygodniej niż w okularach xd
  • 10.06 (Bogumiła, Małgorzaty) -niezbyt przyjemny dzionek (to po szkole). Lekarz sportowy, okej, badanie wysiłkowe, okej, wizyta u samego lekarza, nie poszła zbyt dobrze (o mało się nie popłakałam, więc nie najlepiej było). Doktorowi J.S. nagle zachciało się sprawdzać całą moją kartotekę, więc tym sposobem "odkrył Amerykę" (chodzi o moje implanty słuchowe). Trenuję narciarstwo i karate jak wiecie, wcześniej nie robiło to problemu, ale teraz [bzzz (*****) bzzz] się uwziął. Z narciarstwem, jak zwykle, nie było problemu, karate pozwolił mi ćwiczyć do końca roku i pojechać na obóz, a co dalej musi się zastanowić, bo mam tam jakiś [bzzz] uraz głowy czy coś i, że ta dyscyplina sportu jest niebezpieczna. Okej tyle bo się rozpisałam.
  • 11.06 (Barnaby, Feliksa) -dzień dzisiejszy, nic, tylko ból gardła i nieciekawe lekcje w szkole. Z tym gardłem to mam właśnie po wczorajszej wizycie, no bo jednak później w aucie się rozpłakałam i teraz mam fatalne przeczucie co do zbliżającej się (chyba) choroby.
Tyle, bo idę spać. Miłych snów wszystkim :P

niedziela, 1 czerwca 2014

Miałam chyba coś wczoraj tutaj napisać,  nie?
Trochę źle mi się pisze,  ponieważ piszę z telefonu taty. Wczoraj tak jak pisałam byłam na pikniku rodzinnym.
Teraz jestem na imprezie z okazji Dnia Dziecka. Jest czwóreczka małych dzieci. Gdzieś koło 9 będę chyba w domu,  więc wątpię że coś napiszę. Jutro idę na późno godzinę, ale mam dużo do zrobienia.
Dobra, kończę bo wkurza  mnie już ten telefon. 
Nara, jutro może coś pisne.