poniedziałek, 10 lipca 2017

MOCAK - Czy warto zobaczyć?

Powracam z pojedynczym postem. Wpadłam na pomysł opisania, w miarę swoim możliwości,  mojej wizyty wraz z klasą w MOCAK-u, przy przeglądaniu zdjęć w telefonie. Nie będzie to jakoś wylewna opinia, bo tak naprawdę, ja nie znam się na sztuce w tym bardziej współczesnej.

20 czerwca wybraliśmy się całą klasą do Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. Ja byłam tam pierwszy raz, nie to co większość klasy :D Wielokrotnie słyszałam o MOCAK-u, i wielokrotnie sama chciałam się tam wybrać, ale nie miałam okazji (a tak jakoś samemu nie chciało się iść).  Pomysł wyjścia ze szkoły z klasą, wyszedł przy omawianiu ostatniego tygodnia szkoły. Okazało się, że zostało trochę pieniędzy ze składek na Radę Rodziców, wystarczająco żeby opłacić bilety dla całej klasy 30-osobowej. Więc poszliśmy...

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Ostatni post o szkole

Koniec roku. Cieszycie się? Bo ja bardzo.


Ten rok był dla mnie trudny. W końcu pierwsza klasa liceum to nie przelewki, a zwłaszcza kiedy chodzisz do I LO, gdzie wymagają od ciebie jak najwyższego poziomu i jeszcze wywyższają...
Ten post piszę z telefonu, bo więcej jestem teraz poza domem i na komórce niż zwykle. A kiedyś pisanie na telefonie wyszło mi na dobre. Zresztą łatwiej mi teraz pisać, niż wtedy kiedy próbowałam cokolwiek napisać na komputerze.

czwartek, 22 czerwca 2017

0.5. We will need someone to lean on

***
Budząc się rano, po ciężkiej nocy, nie mogłem powstrzymać jęku. Ręka bolała mnie jak diabli, a mi nie chciało się iść do szkoły, a zwłaszcza wiedząc, że tata będzie w domu cały dzień.
O nie, nie, nie, nie.
Nie mogę zaburzyć 100% frekwencji.
Patrząc na prognozę pogody, ubrałem białą koszulkę z nadrukiem "'Dad' aka The Boss" i do tego dżinsowe rybaczki. Sprawdziłem czy wszystko spakowałem i czy zrobiłem wszystko. Sięgnąłem po książkę, która na szczęście nie wylądowała na najwyższej półce, jak wczoraj, i zszedłem na dół. Po domu roznosił się kuszący zapach moich ulubionych tostów z Nutellą.
Jestem uzależniony od Nutelli, czekolady i wszystkich produktów czekoladopodobnych. Co czasem niepokoi rodziców i higienistkę ze szkoły. Wszyscy martwią się o moje zdrowe zęby, ale ja na razie nie widzę, żebym miał jakiekolwiek problemy z nimi. Zwłaszcza ze noszę stały aparat na zęby.

sobota, 11 marca 2017

Zawieszenie w przestrzeni

Siema!
Chociaż pewnie nie ma z kim się witać.
Trochę czasu minęło, niestety. Pierwsza klasa liceum to nie przelewki.
Więc Gimnazjaliści, nie wybiegajcie za bardzo marzeniami, że to będzie nowe życie, nowy początek i będzie tylko coraz lepiej. No jest to nowy początek i nowe życie, nowe znajomości itd. , ale jest to również więcej obowiązków, zmierzenie się z dorosłością, bo mimo wszystko rodzice już w pierwszej klasie traktują jak dorosłego. Więc no, sami widzicie.

Z przykrością zawiadamiam, że zawieszam bloga. ZAWIESZAM!!!
Ten i resztę na bloggerze.
Niby teraz mam trochę czasu, ale czekają mnie dziesiątki sprawdzianów przez najbliższe dwa czy trzy tygodnie, a weekendy nie zawsze mam wolne, pomimo, że sezon zimowy się kończy lub skończył dla niektórych.

Ja nadal mam nadzieję, że pojadę na Kasprowy na zamknięcie sezonu i umycie nart w źródle u stóp góry i nartostrady. Chociaż nic nie wskazuje, że ten wyjazd się odbędzie.

Wracając. Odzwyczaiłam się od pisania dla ludzi, czyli dla was. A żeby znowu to robić, muszę się od nowa nauczyć, a na to potrzebuję czasu. Może znajdę w długim weekendzie majowym, bo w tym roku fajnie się złożyło wolne i w tym samym czasie matury, więc mam co najmniej tydzień wolnego (ok. 1o dni, jeśli się nie mylę).

Jak wrócę, znaczy jeśli wrócę, albo kiedy wrócę... Zmieni się wszystko, tak jak zmieniło się moje życie. Być może przeniosę się na nowy adres, być może usunę starocie, lub cokolwiek innego, co mogłabym zrobić.
Może bardziej skupię się na książkach? - zawsze chciałam bloga o książkach.
A może o filmach? Może o swoim hobby, jakim są narty i rower? I inne sporty?

Jeszcze nie wiem, ale jak już zauważyliście, wychodzę w przyszłość, a tak nie powinno być.  Musze się skupiać na teraz i tu, bo jak to moja motto brzmi: "Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz"
Co z tego, że to nie wychodzi, ale muszę sprawiać chociaż pozory, bo naprawdę zależy mi na tej szkole, choć powoli ogarnia mnie depresja. (ale ciii...)

Z wiosną będzie na pewno lepiej, dzień dłuższy, więcej ciepła koloru i radości i oby mniej cieni pod oczami.

Miałam napisać tylko, że zawieszam, a się rozpisałam, na nie wiem ile...
Mówię wam dobranoc, bo późna już pora, a ja mam tyle do zrobienia, tyle do odespania i tyle do myślenia, i co najważniejsze tyyyle... do nauki.

DOBRANOC!! I przypominam, że ZAWIESZAM!!

czwartek, 24 listopada 2016

Warszawa -> Toruń, Toruńskie pierniki, miasto Mikołaja Koprenika. Czy warto...?

Hejcia!
Przychodzę do was z pościkiem o "nieplanowanej" wycieczce do Torunia :D
Pisze 'nieplanowana', ponieważ, na ten pomysł wpadła mama, a ja niechcący wypaplałam tacie podczas rozmowy przez Skypa, myśląc, że na to wpadli oboje moich rodziców :D
Ale wracając...

Warto pojechać do Torunia?
Według mnie tak. Jest to bardzo piękne miasto, dużo zabytków, dużo pomników/posągów, z którymi lubię sobie robić zdjęcie i co najważniejsze dużo muzeów do wyboru.
Niestety, jako, że wybraliśmy się tylko na jeden dzień, nie zdążyliśmy obejść wszystkich zabytków i wszystkich muzeów. Ale planujemy w przyszłości wybrać się do tego miasta jeszcze raz.

Więc może już zacznijmy...

wtorek, 22 listopada 2016

Vacation post part3.

Krok #6
CHWILKA W LUBLI
Coś w Lubli u dziadka też byłam, tylko nie wiem czy nocowałam u nich, ale chyba tak. Chociaż nie jestem pewna. Na pewno kilka raza u niego byłam, a na pewno wtedy gdy Kuśka (Świat Kusi!) była na obozie :D Zdjęcie powie wam dlaczego :D