środa, 20 maja 2015

Zapisana ręka, zagubione stroje i zdezorientowana ja!

Uwielbiam dawać takie "zagadkowe" tytuły, bo przy  ich dobrze się bawię. Kiedyś jak powróciłam do starych postów z podobnymi tytułami, to zawsze mnie zastanawiało o czym w tamtym momencie myślałam.

"Zapisana ręka" - mówię tu o swoim długopisie na mojej skórze na ręce. Już drugi dzień piszę nad nadgarstkiem po zewnętrznej stronie najważniejsze daty; jak np.: 3.06 -Lektura -Spr Fizyka 27.05 Pre Fiz
"Zagubione stroje" - nie aż takie zagubione, ale brakujące. Na jutro potrzebuję czarnej sukienki, czarnych rękawiczek, kolii i koka [takiego szykownego], ponieważ nagrywamy "oskarowy filmik" o "Śniadaniu u Tiffanego".Mam kolio-perły, koka i prawdopodobnie sukienkę, ale co zresztą? Nie wiem... A na sobotę potrzebuję tak jakby dwóch strojów, z czego każdego mam po połowie. Na "Ptaszka z łobzowa" mam tylko koszulkę, a na Zumbaa mam koszulkę, buty i prawdopodobnie spodnio-podobne-coś, brakuje tylko sukienki w kwaiatki i korali [bo Umbridge wymysliła sobie, że nie może nam załatwić strojów krakowskich] oraz czarnego SPORTOWEGO biustonosza [bo dziewczyny z grupy tak sobie wymyśliły].
"Zdezorientowana ja!" - a bo tak se to wymyśliłam. Poniżej zdjęcie mojej pracy na konkurs "O czym marzę gdy zamykam oczy" [może być słaba jakość i złe ustawienie, ale ja mam taki cudowny sprzęt i na pewno to odwrócę]:


A poniżej macie powód mojego zdezorientowania:


ROZUMIECIE!?!?!
A teraz muszę kończyć.

PS. Wcześniejszy post jest z zielonki, ale internet znikł i dopiero teraz udało mi się to opublikować.
PSS. Kolejne i ostatnie zdjęcia będą jak mój tatko rozkmini mój telefon [pod warunkiem, że go poproszę].
PSSS. Znacie taką sytuację, że jak telefon podłączy się kabelkiem do komputera i próbuje się "zainstalować", to pojawia się informacja, że nie ma żadnych obrazów i filmów? A ja się pytam jak to możliwe, skoro teraz nic mi się nie mieści na tym telefonie?!?
PSSSS. Jeśli znacie to, to proszę powiedzcie mi co mam zrobić z moim poprapanym...pfu...kochanym telefonem...

Wąwóz Homole, Biała Woda, jakiś wodospad i cerkiew ruskopodobna

Ten post to tylko część zdjęć. Na więcej nie mam czasu, poniewaź czekamy [czyli myjemy się, biegamy, waitingujemy] na mecz Barcelony (czyźby??)

Żegnam i możliwe że do jutra...

PS. Na ostatnim zdjęciu moja kochana Asia w scence z Titanica xDD

poniedziałek, 11 maja 2015

Klasa IIc i ja witamy w Uzdrowisku

Wieem... długom nie pisałam...
Ale to tylko dlatego, że nie miałam veno-pomysłu.
Teraz jesteśmy na zielonej szkole w Szczawnicy.

Plan z dzisiaj:
9.00 -wyjazd z Krakowa [jak zawsze z 20-minutowym opóźnieniem]
Ok.11-13.50 -dojazd na miejsc; zakwaterowanie; wypakowanie; ogarnięcie sprzętu elektronicznego; szukanie kontaktów w pokojach; obżeranie się słodkościami [chociaż talarki nie można nazwać słodyczem]
14-14.30 -obiad
15.00 -wycieczka do Uzdrowiska
19.00 -kolacja
19.45-20.40 -próby "Ptaszek z Łobzowa" i Krakowiak [a lá Lajkonik]
20.45-21.15 -próby tańca Zumbaa
21.20-... -cisza nocna

No więc tak to wyglądało. Mam kilka zdjęć, które na końcu pokażę.

Jutro mamy zamiar jechać z przewodnikiem do "Wąwozu Homola" [tak Ewa, tak do wąwozu homara] i jeszcze gdzieś indziej...
Jestem w dobrym i w złym humorze (i nie nie napisałam tutaj homorze).

To nie wszystkie zdjęcia: [wybierane losowo]