czwartek, 31 października 2013

Hej

No cześć wybaczcie, rozdział jest w tworzeniu. Jak wiecie zbliżają się Wszystkich świętych i zmarłych tzw. Zaduszki czy jakoś tak. Chyyyba dzisiaj (to jest baardzo, ale to bardzo prawdopodobne) jadę na wieś, do rodziny. Będzie my jeździć na cmentarze gdzieś tam. Postaram się napisać coś. Powiem wam prawdę.
Dużo siedzę przy komputerze, ale jakoś o dziwo nie mam czasu na napisanie posta. Kiedy będę mogła i będę chciała napiszę, nie możecie niestety mnie zmuszać.
No to tyle.
Do zoba.

sobota, 26 października 2013

Awaria techniczna

Wybaczcie że tyle nie pisałam ale jak przeczytaliście mam awarię techniczną. Inaczej mówiąc nie mam ładowarki do lapka, a on rozładowany. Od czasu zepsucia się ładowarki (od razu mówię że to nie ja!) korzystam z laptopa mamy. 
Na drugim blogu nie mogę nic pisać, bo gdybym coś napisała musiałabym zmienić kilka rozdziałów zapisanych na moim lapku.
***
Lapek to mój mały komputerek tzw. mały laptop.
***
Może coś bym napisała tutaj ale jak na razie nie mam weny.
Wybaczcie. Może jak przeczytam poprzedni rozdział, coś mi wpadnie do główki? Jak tak to napiszę, ale tego nie obiecuję. 

piątek, 18 października 2013

Miniony tydzień :D

W sobotę 12.10 o godz. 9.00
Msza św. w kościele NMP z Lourdes
10.00- posadzenie dębów katyńskich i słowno-muzyczna rozrywka (tzw. akademia).
W tym o to dniu był ważny dzień, nie tylko dla naszej szkoły.
Mama Irenka upiekła ciasto jako reprezentację naszej klasy IC. 
Katyń, powinniście wiedzieć co to jest. Jak nie to oglądnijcie film
pt. "Katyń" reżyserii Andrzeja Wajdy.
***
Poniedziałek 14 X 2013r.
Ślubowanie klas pierwszych SP i GIM
Potem była uczta w naszej sali :D
Pychoty były.
***
To tyle z tematu szkoły!
***
W sobotę po uroczystości szkolnej, pojechałam w góry. Do Nowego Targu. 
W dniu przyjazdu Od razu pojechaliśmy do Zakopane. Wreszcie kupiłam poduszkę!!!!
(na wyjeździe inter. nie miałam możliwości kupienia). Następnego dnia poszliśmy w góry. 
Dokładniejsze informacje w poniedziałek, albo podczas weekendu.
***
Zdjęcia i inne rzeczy razem z dokładnymi info.
Nie wydaje mi się żebym po angielski zdążyła coś napisać, ponieważ jadę do rodziny.
NA WIEŚ.
Długo wyczekiwałam tego momentu.
Moja Mammy tak reaguje!!!! :DD
***
Do zoba!!!!
PS. Będę dodawać gify do każdego posta.

Masakracja!!!

OMG!!!!
Jak ja dawno nie pisałam, bardzo was przepraszam.
Trudno mi się z organizować z tym wszystkim!!!!
Jeżeli chodzi o szkołę:
1. Mam fajną klasę.
2. Mam już oceny, w większości dobra, ale zdarzyło się jakieś niedociągnięcie :D
3.Czwartki są najgorsze przed i po południu.
Lekcji 8 i to różnych przedmiotów, więc w sumie to 6 lub 7 różnych podręczników.
A po szkole jadę 194 o 16 w domu, 17 wychodzę. Mam trening, o 18:20 jadę na kolejny trening (18:45 start), tym razem ze slalomu. 1,5 h, co znaczy że o ok. 20:30 jestem w domu.
!!!!!Pokręcone!!!!!
No to tyleeee...
Do zoba.

czwartek, 10 października 2013

Rozdział Christina 12

Po obiedzie były zajęcia przygotowawcze do kolejnych dni. A ponieważ jestem jedną z opiekunów, prowadzę zajęcia. Mam na zadanie prowadzić zajęcia sportowe (równowaga, pozycja na nartach rozgrzewki itp.).
***
Po zajęciach była kolacja i poszliśmy spać. Następnego dnia zjedliśmy śniadanie, potem były zajęcia, dzisiaj nie poszliśmy na narty bo co dopiero przyjechaliśmy. Ale na milion procent jutro z rana pójdziemy po śniadaniu. Po kolacji ci najstarsi, którzy chcieli poszli na nocny spacerek, w tym ja. Było tam cudownie, park był zaśnieżony. Tam bawiliśmy się świetnie, rzucaliśmy się w siebie śnieżkami, ulepiliśmy bałwana i zrobiliśmy anioły-orełki (nazwa mamy mojej). Zanim weszliśmy do hotelu, musieliśmy strzepać z siebie śnieg, bo pod żadnym pozorem by nas nie wpuścili :D Następnego dnia, po zjedzeniu śniadania pojechaliśmy na stok narciarski. Jechaliśmy na niego z jakieś 45 minut. Kiedy my, opiekunowie wykupiliśmy karnety dla swoich grup, zaczęliśmy robić rozgrzewkę. Ponieważ ja jadę na snowboardzie, moja grupa składa się z osób, które umieją jeździć, albo i nie umieją, a chcą się nauczyć. Potem wyjechaliśmy na górę, pokazałam moim uczniom podstawowe pozycje na snowboardzie. W mojej grupie znajdują się wszyscy moi przyjaciele, więc miałam pomoc w ogarnięciu dzieciaków. Zjechałam kawałek, pokazując im jak to się robi i reszta na mój znak zjeżdżała do mnie. Rozglądnęłam się i zauważyłam że wszyscy chłopcy i mężczyźni oglądają się na mnie. Kiedy mój chłopak zjechał do mnie, zauważyłam że był zły, dałam mu całusa, wtedy dopiero wszyscy odwrócili wzrok jak gdyby nie oglądali się. A Felix uspokoił się. Zresztą nie dziwiłam im się, miałam jaskrawy strój i w połączeniu z śniegiem trochę to komicznie wyglądało.
***
Wiem że mało ale trochę weny mi brak. Dodaję to żebyście komentarze napisali... :****


środa, 2 października 2013

No to cześć

Hello!!!
Wróciłam.
***
Kiedy tylko popatrzyłam na Bloggera, po prostu się ucieszyłam.
Dostałam dużo komentarzy (w większości od Rycho Rysia).
***
Odbiegłam od tematu.
Wróciłam, jak się cieszę.
Jutro zrobię to co trzeba, bo teraz muszę się przygotować do szkoły.
Może potem napiszę jeszcze coś???
Nie wiem to zależy ile coś mi czasu zajmie...
Papatki!!!