czwartek, 23 stycznia 2014

Wiele (nie)cudów w ciągu kilku dni

Hej!
Dawno mnie nie było. Stęskniłam się za wami ale na nic nie miałam czasu ani ochoty. Ale nadszedł czas by coś opowiedzieć, napisać czy byle co.
Na początek powiem wam że planowane 3 różnorodne rozdziały nie pojawią się prędko. Tutaj na 100% nie pojawi się przed feriami małopolski, mówię odrazu. Na Lab Rats, dopóki ma psiaciółka nie wróci z obozu. A na Fantazy, dopóki się za niego nie zabiorę :P
Szkoła- każdy wie co to jest. "Gimbaza" potoczna nazwa gimnazjum. Koszmar, krótko mówiąc. Jak sobie dobrze przypominam w zeszłym, zeszłym tygodniu (specjalnie napisałam 2 razy) mieliśmy 5 sprawdzianów i kilka kartkówek w ciągu 5 dni, a max jest chyba 3 spr. A dlaczego no bo koniec semestru. Jeszcze jeden dzień i za tydzień dowiemy się co kto ma. U nas jest coś takiego. 24.01 -rada nauczycielska w sprawie ocen z przedmiotów i zachowania. Tydzień "luzu" i 31.01 zebranie dla rodziców, a potem rozpoczęcie ferii, od ltórej godziny, zależy od ukończenia zajęć pozalelcyjnych.

1 komentarz:

  1. To w tej Gimbazie tak dużo nauki, to chyba starsznie dużo musisz się uczyć w domu i całe wieczory przeznaczać na naukę dlatego chyba tak mało piszesz postów :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.