poniedziałek, 27 października 2014

Nic ciekawego, ale jednak piszę

Witam, witam.
Poniżej jest tekst o tym i tamtym. Jak nie interesują was takie dokładniejsze przemyślenia omijajcie teksty w czymś takim <...>. Dziękuję za uwagę.
Ostatnio pisałam o nowym blogu, który zasilił rzędy Bloggera i także moje. Akcja, może jak wiecie, dopiero się rozkręca, ale mam nadzieję że wam się spodoba. Ale ja nie o tym. Dzisiaj miałam wielką radochę i wielkie zaskoczenie <poważnie, można powiedzieć nawet że smutek>. Pierwszy powód, dostałam 5 z sprawdzianu z CHEMIII!!! < wymachuje rękoma we wszystkie strony> Yeah!!! Drugi powód, Mieliśmy nie "zapowiedzianą" kartkóweczkę <w końcu to ja nie wiem czy zapowiedziana czy nie> miałam załamkę, bo nagle wszystko co umiałam i się nauczyłam wyskoczyło mi z głowy i żadnych zadań nie pamiętałam z lekcji <ale jak później sprawdziłam okazało się że miałam tylko dwa zadania z tego, a trzeci nawet nie był tknięty>. I pani "sprawdzając" moją pracę [no bo oddałam pierwsza], ulitowała się za mną i mi doradziła. I teraz jestem na 80% pewna że to jedno zadanie <które było nietknięte w zeszycie> mam najprawdopodobniej dobrze. Ale i tak mi się wydaje że będę miała słaba ocenę, ale może uda mi się przekonać panią żeby mi jej nie wpisywała, bo później dowiedziałam się że miałam szczęśliwy numerek.
Ale mogę przyznać że pomimo pewnych niedogodności, lubię tę panią <niestety nie mogę powiedzieć nazwiska, bo nie mam do tego uprawnień, ani zgody>. Zawsze chętnie uczyłam się matematyki, a od niedawna i fizyki <którą pomimo pewnych przeszkód i tak polubiłam>. Z panią zawsze <od poznania się w zeszłym roku> mamy jakąś więź porozumienia, czasem tak jakby "przekomarzamy się", pani chętnie coś mi powtórzy, da lub wspomoże <jak akurat tego tematu nie jestem pojąć>. Ostatnio widziałam jej niby uśmiech na twarzy jak zgłosiłam się do konkursu matematycznego kuratoryjnego i Alfika Matematycznego <za którego jeszcze nie zapłaciłam tych głupich 8 czy 9 złotych> A właśnie jak już powiedziałam o Matematyce, to muszę jeszcze o innych. W Poniedziałek [20.10] pisałam kuratoryjny z Angielskiego <może o tym wspominałam, jeśli tak to przepraszam> i we Wtorek czy Środę były wyniki. Miałam ok. 40 < plus coś> na 84 punkty. Coś koło tego. A i jeszcze jedno, po namyśle zrezygnowałam z konkursu polonistycznego, bo stwierdziłam że po prostu nie dam rady. Nie i nie.
Okej tyle, bo skończyłam zadanie domowe jak i ten artykuł o moich przemyśleniach.
A i jeszcze jedno. Odpowiadając na pytanie Rycho Rysia: Ty już masz jakąś rolę którą chciałabyś zagrać?
Odpowiadając na inne pytanie, to czyli, kogo będziesz grała, to będę grała ANIOŁKA, który będzie tylko śpiewał <stwierdzam że aniołki mają najgorzej bo są pod pieczą Umbridge, w tym ja> i moze coś powie.
Ale odpowiadając na twoje pytanie Rysiu, to nie wiem kogo CHCIAŁABYM zagrać niestety. Nigdy nie grałam w żadnym przedstawieniu, nie licząc absolwenckiego 2 lata temu, występów cyrkowych i jakiś przedstawień w przedszkolu czy 1-3 podstawówki <bo to zupełnie się nie liczy>. Może cię nie zadowoliłam tą odpowiedzią, ale musi ci to wystarczyć niestety.
BYE BYE
PS. Kto to jest Umbridge? To nauczycielka z powieści Harry Potter <musicie kojarzyć>, to jest przezwisko nauczycielki wspomagającej naszej klasy. Po jakimś czasie "znajomości" wszyscy stwierdziliśmy że powoli mamy jej dość, więc mówimy coraz wiecej rzeczy, których ona nie powinna usłyszeć, więc zamiast mówić jej nazwisko mówimy Umbridge i wtedy mamy pewność, że ona się nie domyśli ze to o niej mówimy. No chyba że ktoś się jej wygada, ale całe szczęście każdego trzyma "związany język", że tak powiem.
Teraz już naprawdę pa. Muszę jeszcze sprawdzić This is a WAR. Ewka miała poprawić coś.
DOBRANOC DOBRANOC

3 komentarze:

  1. Gratulacje za chemię :-) ale ta kartkówka to nie wiem z czego matma??? ale miałaś fuksa :-) mój Aniołku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A kartkoweczka to z fizyki, mój kochany Rysiu i dostałam chyba z 2 ale to jedno zadanie miałam "raczej" na maxa xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Umbidge to jaaa wymyśliłam :3 *wymachuje rękami z głupawym uśmieszkiem*
    To tak zwane pół punktu do 5. A Tobie się udało, tyy...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.