piątek, 15 lutego 2013

Christina Rozdział 5

-To jest moje!-krzyknęła Dana- Oddawaj natychmiast, bo powiem Christinie lub pani.
-Jak powiesz, to uznam że jesteś skarżypytą.-powiedziała jej siostra bliźniaczka-Chyba tego nie chcesz, nie?
-Co mnie to obchodzi.
-To cię to obchodzi.
Weszłam z hukiem do pokoju i zobaczyłam bliźniaczki siedzące, naprzeciwko siebie, na podłodze.
-Co-się-tu-dzie-je?!?!-krzyknęłam. Każdą sylabę rozdzielałam. Kątem oka zauważyłam że Bloom, jak oparzona poderwała się z łóżka, słysząc mój krzyk.
-N-nic... Christina-wyjąkały dziewczyny.
-Rozmawiałyśmy sobie o ocenach w szkole.-powiedziała Dona.
-Tak, na pewno.-powiedziałam ironicznie.
Podeszłam do mojego biurka i z szuflady wyciągnęłam tabletki uspokajające. Zażyłam jedną i popiłam wodą. Bliźniaczki popatrzyły się po sobie porozumiewawczo i po chwili podeszły do Chris.
-Chris, przepraszamy cię.-powiedziała tak cicho Dana, że musiałam się trochę pochylić - Nie chciałyśmy Cię wściec. My tylko się pokłóciłyśmy, ale gdy tylko wparowałaś do pokoju, pogodziłyśmy się.
-Dobra. Nic się nie dzieje. Bloom -zwróciłam się do dziewczyny, która ciągle stała obok łóżka po tym jak ją niespodziewanie obudzono- mogłabyś się wreszcie ruszyć. Bo nie pójdziemy do Lilii (Centrum Handlowe). Na to ostatnie słowo Bloom, tak jakby obudziła się z transu i zaczęła szybko się przebierać. Po pół godzinie było śniadanie. Po śniadaniu razem z Bloom poszłam do centrum. Bloom kupiła sobie kilka fajnych koszulek i spodnie narciarskie, bo jej stare były dziurawe i według niej nie modne :P. Ja kupiłam kilka koszulek oddychających i nowy sportowe buty. W sklepie siedziałyśmy ok. 3h. Kiedy już doszłyśmy na miejsce, był obiad. Podczas jedzenia Lukas, poprosił mnie żebym po zajęciach posiedziała z nim. Zgodziłam się. Na zajęciach powtarzaliśmy harmonogram dnia na obozie w Wiśle. Na obóz jadą tylko Ci którzy chcą, ja chcę.

2 komentarze:

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.