sobota, 22 listopada 2014

Weekend :*

Siemanko.
Nie wiem czy chandre dalej mam czy nie. Ale weekend jest.
Wczoraj jak wiecie <powinniście wiedzieć> byłam na maratonie ENEMEF: Noc Igrzysk Śmierci.
Były 3 filmy, 2 już znane, a trzeci z premierą. Dziwię się że mają zamiar zrobić więcej niż trylogia.
Zaczęło się o 22 i skończyło o 5.15.
Nadzwyczajną rzeczą w tym było to że nie chciało mi się wogóle spać. [Ale potem jak już byłam w domu to spałam do 12, ale tylko 6h, to za mało :(]
Nie jestem zbytnio zadowolona z tej trzeciej części, stanowczo za dużo polityki, ale i też zupełnie skiepścili <nie wiem jak się to pisze, ale chrzanić to> wizerunek Peety na filmie.
Poznałam również Iwonę, siostrę dziewczyny mojego brata, poznałyśmy swój wspólny język [pomimo że jest młodszą siostrą, jest tą większą].
Ogólnie cały wypad z ulubionymi osobami, czyli bratem i jego dziewczyną-Kingą, plus nowo-poznaną Iwonę, był udany. Mieliśmy cztery zestawy popcorn + cola z dolewką. A ja miałam 15% zniżki na taki zestaw -taka ze mnie szczęściara xd
***
Teraz, tak teraz kiedy to piszę, czyli 15:24 dokładnie:
Młodsza kuzynka Wiki robi się na fryzjerkę na moich długaśnych <ale i tak za krótkich do pewnej fryzury> włosach.
Jakieś 15 minut temu ciocia Aga <z Wikuśką także> zrobiła mi kokardę z włosów. To jest właśnie ten fryz fo którego mam za krótkie włosy.
***
Jeśli coś zrozumieliście -gratuluję.
Jeśli nic nie zrozumieliście, ale dotrwaliście -także gratuluję.
Jeśli zrezygnowaliście od razu -"bez ryzyka nie ma życia".
Jeśli to teraz tu powyżej czytacie -to przy okazji zapraszam na mojego trzeciego bloga "This is a WAR"
thisisawar-ewa-zuza.blogspot.com

Dziękuję za uwagę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.