piątek, 30 sierpnia 2013

Christina Rozdział 7

Poszliśmy na miasto, pokupowaliśmy wiele potrzebnych rzeczy. To znaczy my dziewczyny robiłyśmy zakupy, a chłopaki nieśli nam torby. Po 2h wróciliśmy do domu. Odebrałam swoje torby od chłopaków i ruszyłam razem z Bloom do naszego pokoju. Tam powykładałam kupione rzeczy na swoje półki szafy. Razem z Bloom mamy w posiadaniu 3 szafy. Wszystkie dzielimy po połowie, tak jakoś. A bliźniaczki, też mają 3 i tylko jedną dzielą po połowie. W jednym pokoju 6 szaf, 4 łóżka, 2 duże biurka i trochę wolnej przestrzeni, równa się duży pokój. To jest największy pokój dla dziewcząt na tym piętrze. Na innych piętrach duże pokoje zajmują opiekunowie. Więc nikt nie ma tyle szczęścia co my. :P
-Hej, Chris! Mogę wejść? -przyszedł Simon.
-Tak, jasne. Proszę bardzo.
-Jest Bloom? -spytał rozglądając się.
-Nie, nie ma jej. Poszła do łazienki, przyszykować się na obiad. Mam wrażenie, że...
-Że... co?
-Że ona się dla kogoś szykuje -powiedziałam udając zamyśloną. Tak naprawdę to wiem że Bloom i Simon coś do siebie czują ale boją się to sobie powiedzieć. Będę musiała coś wymyślić, a w tym pomoże mi mój Felix. Simon mimowolnie się uśmiechnął, próbował ukryć go ale i tak zauważyłam. O wilku mowa. Do pokoju wszedł mój ukochany.
-Cześć kotuś! -przywitał się mój dżentelmen. Zaraz, zaraz on powiedział do mnie kotuś? Jakie to słodkie. :D
-Hej Felix!
-Siemka stary. -przywitał się Simon z przybyłym chłopakiem.
-O! Cześć. Co ty tu?
-A tak wpadłem. Myślałem że spotkam Bloom...
-Simon, Bloom by nie chciała byś ją zobaczył jak tu przyjdzie z łazienki -przerwałam mu trochę zbyt niegrzecznie -Dobrze a teraz wypad z tego pokoju i ani mi się ważcie tu czekać.
Wypchnęłam brutalnie chłopców za drzwi i zamknęłam im przed nosem. Słyszałam całą rozmowę, którą odbyli za nim całkowicie się oddalili.
-Ale ona ma siły! -narzekał Simon na obolały kręgosłup.
-Też mnie zaskoczyła. Spodziewałem się trochę siły, ale nie aż tak dużo!!! -Felix też narzekał.
-Hej... chłopaki. -spotkali po drodze Lukasa -Co jest nie tak? Idę do Chris!!
-Hej, chłopie hamuj!! Widzisz nas?
-Yhmm...
-No to nie idź. Chris opanowały demony ninja.
Lukas zaczął się śmiać. Oj! Biedni chłopcy. Chyba trochę zbyt mocno to zrobiłam. Chłopcy razem z Lukasem oddalili się, a po sekundzie pojawiła się Bloom.
-Co tak długo?
-Wracałam... I wychodząc zza zakrętu zauważyłam jak wypychasz chłopaków, schowałam się za rogiem, bo zauważyłam Simona. Usłyszałam ich rozmowę i ledwo się powstrzymywałam od śmiechu.

5 komentarzy:

  1. Fajny wpis ^-^
    W poprzedniej notce pisałaś, że kończysz za 3 rozdziały!? O.o
    Nie!!!
    trzeba to tak dobrze skończyć :3
    Wyjaśnić kto jest tą zaginioną dziewczynką, historię bibliotekarza, Christin...
    :D
    ŻYczę worka weny na kolejne części ;)
    Pozdrawiam i miłego rozpoczęcia szkoły xD

    PS zapraszam na mojego niedawno załorznego bloga ;) www.julkart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki.
      Oczywiście że to wyjaśnię ale chcesz coś jeszcze dla udekorowania ostatnich rozdziałów.
      twój blog super :D

      Usuń
  2. a ja to się już pogubiłem w Christinie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz coś żebym napisała w tym opowiadaniu? Jak tak to pisz...

      Usuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.