wtorek, 22 stycznia 2013

Wisełka

Witojcie, czytelnicy!!
Dzisiaj jestem w Wiśle, takim miasteczku nie w rzece. Pojechałam razem z Slalomem na skocznię im. Adama Małysza. Wyjechaliśmy wyciągiem na górę i podziwialiśmy widoki ze stoczni. Potem pojechaliśmy do Centrum Wisły. Tam był Adam Małysz z białej czekolady. Kupiłam trzy długopisy z napisami, dwie kartki i szczęśliwą podkowę. Teraz siedzimy w pokoju i czekamy na obiad.

1 komentarz:

  1. Byłam!!! A co do Adama z czekolady to mój genialny kolega prubował się przegryźć przez szkło i nas wyprosili.... Ha ha ha ha ha... Do dzisiaj się z niego śmiejemy. Ale beka!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.