wtorek, 29 stycznia 2013

Obiecanki-cacanki

Na zimowym obozie obiecałam że w domu po powrocie siąde na laptopie i dam zdjęcia i opisy moich bohaterów z opowiadania Christina. Jednak dużo rzeczy mam do zrobienia. Uczyć się do sprawdzianu, czytać wiadomości o Krakowie na konkurs i jeszcze wiele rzeczy, sama nie wiem jakich. Więc to co obiecałam nie nadejdzie prędko. jak się ogarnę to postaram się zrobić kolejne rozdziały powieści i jakieś ciekawe posty.
Postanowiłam że dodam może jedno, może kilka zdjęć.
To na wakacjach w moim domku, były u mnie 2 kuzynki. Tego właśnie dnia były także urodziny mojego tatusia i z tej właśnie okazji zrobiłyśmy mu śniadanie przed pracą w Comarchu.
To była dla niego niespodzianka.
Spałyśmy we trójkę (wyjątek) na łóżku moich rodziców. Wstałyśmy o tej samej co mój tata, tylko że on zawsze idzie się wykąpać. Więc miałyśmy trochę czasu bo on długo się kąpie :P 
Nasz jubilat po Prysznicu hihi. Bez okularów (a to szkoda, lepiej wygląda w nich).
Pamiętam dobrze te wakacje, ponieważ przed tym pobytem dziewczyn w Krakowie, byłam gdzieś z rodzicami i się opaliłam to widać na pierwszym zdjęciu (ja to ta w środku). Mój tata i brat Szczepan też się opalili. Mama tylko była czerwona i wcale nie opalona na nawet lekki brąz.
Nara!! 
Do zobaczenia jutro. Może coś napiszę.

2 komentarze:

Jeśli skomentowałeś/aś dziękuję, to mnie motywuje.
Jeśli twój blog będzie ciekawy, zawsze zaobserwuję, więc nie musisz pisać o obserwowaniu.
Jeśli piszesz już któryś raz komentarz, nie musisz pisać adresu bloga.